theprotocol.it: Hasło „hakujemy przyszłość dzieci” dobrze oddaje misję fundacji i prowadzonego przez nią projektu Hakersi. Jak Pani patrzy dziś na problem wykluczenia cyfrowego? Czy to wciąż głównie kwestia dostępu do sprzętu, czy raczej kompetencji i możliwości rozwoju?
Iwona Duda: W naszej najnowszej kampanii społecznej „Na równi w cyfrowym świecie” mówimy o tym, że co prawda technologia przyspiesza, ale nierówności nie znikają. Na wyciągnięcie ręki są różne narzędzia, aplikacje. Sztuczna inteligencja daje też wiele możliwości, ale to wszystko nie oznacza, że zniknął problem wykluczenia cyfrowego. Wręcz przeciwnie. Bo dziś wykluczenie, właściwie nie tyle już cyfrowe, co społeczno-cyfrowe, to nie jest brak sprzętu i narzędzi - co bywa wyzwaniem np. w rodzinach mających trudną sytuację materialną – ale przede wszystkim brak kompetencji cyfrowych, które pomagają w nauce i ułatwiają start na rynku pracy. Widzimy wyraźnie, jak bardzo rzutuje to zarówno na funkcjonowanie społeczne, jak i możliwości rozwojowe oraz zawodowe.
theprotocol.it: Co sprawiło, że postawili Państwo właśnie na technologie jako sposób na wyrównywanie szans dzieci i młodzieży, które startują z trudniejszej pozycji?
Iwona Duda: Kompetencje cyfrowe uznawane są za kompetencje przyszłości, ale nie każdego stać finansowo, by rozwijać dziecięce zainteresowania czy pasje na kosztownych zajęciach pozalekcyjnych, np. z robotyki czy programowania. Nie każdy ma też obok siebie wspierającego dorosłego, który pomaga odnaleźć się w cyfrowym labiryncie, uświadamiając zagrożenia, jak i pokazując ciekawe możliwości rozwoju – tak, by młodzi ludzie nie traktowali technologii jako zabawki do scrollowania, a mogli rozwijać np. kreatywność czy umiejętność analitycznego, logicznego i krytycznego myślenia. Z naszym projektem idziemy do środowisk, które potrzebują wsparcia. Z roku na rok przybywa dzieci pozbawionych opieki rodzicielskiej. Z danych GUS wynika, że na koniec 2025 r. w pieczy zastępczej przebywało 78,3 tys. dzieci. Chcemy więc docierać ze wsparciem tam, gdzie jest ono naprawdę potrzebne. Z hakersowych zajęć – nie tylko technologicznych, ale też korepetycji ze szkolnych przedmiotów – korzystają m.in. podopieczni domów dziecka, pieczy zastępczej, świetlic środowiskowych.theprotocol.it: Jak na przestrzeni lat zmieniały się zainteresowania uczestników programu? Czy widać dziś wyraźny zwrot w stronę AI i cyberbezpieczeństwa, czy programowanie nadal pozostaje najpopularniejszym wyborem?
Iwona Duda: AI, cyberbezpieczeństwo i higiena cyfrowa to obszary, na które faktycznie kładziemy teraz większy nacisk, ponieważ tego wymaga rzeczywistość i wypływa to ze współczesnych potrzeb. Hakersi uczestniczą w różnych zajęciach, nie tylko związanych z programowaniem, od którego zaczynaliśmy kilkanaście lat temu nasz projekt, ale też poświęconych robotyce, modelowaniu 3D, grafice czy STEAM. Spoglądamy na te zagadnienia przede wszystkim przez pryzmat potrzebnych kompetencji. Na przykład programowanie nie jest wyłącznie programowaniem w znaczeniu pisania kodu. Nasi wolontariusze i trenerzy tak prowadzą zajęcia, by młodzi ludzie rozwijali dodatkowo umiejętności społeczne, proaktywność, współpracę zespołową i projektową. Aby z większą pewnością siebie zabierali głos, przełamywali różne blokady, odkrywali swoje mocne strony, czerpali radość z uczenia się jako procesu, w którym mogą wyzwalać swoją kreatywność, testować, próbować różnych rzeczy, szukać dla siebie ścieżki.
theprotocol.it: Rozwój sztucznej inteligencji przyspiesza zmiany na rynku pracy. Jak przygotowywać młodych ludzi do świata, w którym część zawodów zniknie, a inne będą wymagały zupełnie nowych kompetencji?
Iwona Duda: AI mocno wpływa na różne branże i stanowiska, np. programistyczne. Nie uciekniemy od technologii ani sztucznej inteligencji. Powinniśmy wspierać młodych ludzi w świadomym korzystaniu z dostępnych narzędzi. Nie chodzi wyłącznie o umiejętność obsługi, ale też o wspomnianą wcześniej zdolność krytycznego myślenia, bezcenną w erze AI. Ogromne znaczenie będą miały też kompetencje społeczne, inteligencja emocjonalna, komunikatywność, umiejętność aktywnego słuchania. I właśnie ze względu na szybki rozwój technologii nie powinniśmy zaniedbywać tzw. kompetencji miękkich, które w rzeczywistości są kompetencjami mocy. Na pewno warto też wspierać młodych w budowaniu odporności psychicznej i poczucia własnej wartości. W kampanii „Na równi w cyfrowym świecie” mówimy o tym, że AI nie zastąpi relacji, społeczności, uważności i życzliwości wspierających dorosłych. Wiele młodych osób czuje się dziś osamotnionych i zagubionych, dlatego w Hakersach tworzymy społeczność, która daje pomocną dłoń, dmucha w skrzydła, pomaga w nauce i wyrównywaniu szans. Cały czas poszukujemy wolontariuszy, którzy chcieliby zaangażować się w prowadzenie zajęć, dlatego zapraszamy serdecznie do kontaktu, wspólnie ustalamy dogodną formę działania, by była dopasowana do potrzeb wolontariusza https://hakersi.pl/rekrutacja-wolontariuszy/
theprotocol.it: Czy jest historia uczestnika programu, która szczególnie pokazuje, jak dostęp do edukacji technologicznej, wsparcia mentorów i odpowiednich narzędzi może wpłynąć na dalsze życie młodego człowieka?
Iwona Duda: Mamy sporo takich historii, ale podzielę się inspirującym przykładem uczestników programu stypendialnego Poland Technology Grant, który jako fundacja realizowaliśmy wspólnie z firmą Relativity – inicjatorem i fundatorem programu. Wsparciem finansowym objętych było kilku ambitnych, zdolnych, niezwykle pracowitych studentów kierunków związanych z technologią i IT. To roczne stypendium dla osób w trudniejszej sytuacji życiowej czy materialnej pozwoliło zyskać większe poczucie bezpieczeństwa i stabilizacji, dzięki czemu studenci mogli mocniej skupić się na realizacji swoich celów edukacyjnych i zawodowych. Wielką siłą tego programu był też mentoring. Bezpieczna, oparta na zaufaniu i życzliwości relacja z doświadczonym programistą - wieloletnim hakersowym trenerem, sprawiła, że stypendyści złapali wiatr w żagle i rozwinęli różne ważne dla nich umiejętności. Każdy z nich realizował własne cele przy wsparciu mentora, ale też były momenty, kiedy współpracowali przy projektach czy zaangażowali się w pomoc młodszym Hakersom. Wszyscy trzymamy mocno kciuki za ich dalsze plany, marzenia i osiągnięcia. To wszystko nie byłoby też możliwe, gdyby nie wrażliwość społeczna Relativity i ich niesamowitego zespołu. Ta historia pokazuje, jak ogromną rolę odgrywa też kwestia CSR i partnerstwa NGO z biznesem.
theprotocol.it: Który z realizowanych przez fundację projektów najmocniej zaskoczył Państwa rezultatami, zarówno pod względem zaangażowania uczestników, jak i realnego wpływu na ich rozwój?
Iwona Duda: Od razu do głowy przychodzi mi historia naszego podopiecznego, który nie miał własnego komputera, a już wygrywał szkolne konkursy informatyczne. Dostał od nas komputer i dalsze wsparcie rozwojowe. Pamiętam, jak przesłał nam zdjęcie z laptopem, którego przytulał jak misia. Dziś Adam (imię zmienione) jest studentem informatyki na krakowskiej Akademii Górniczo-Hutniczej i już ma na swoim koncie pierwszą pracę w branży IT. Ta historia jest cudownym przykładem, jak odpowiednio dobrane wsparcie potrafi dodać wiatru w skrzydła i umocnić podopiecznego w działaniu i podążaniu wybraną przez siebie drogą. Mnie osobiście zawsze też zaskakuje, jak chętnie młodsze dzieciaki biorą udział w Gali Hakersów. Przyjeżdżają z całej Polski, często spędzając w pociągach po kilka godzin, by rozwiązywać zadania i wziąć udział w grywalizacji i pogadance inspiracyjnej. Potem wracają do siebie już naładowani energią, którą chcą przekuć w dalsze działanie w ciągu całego roku.
theprotocol.it: Jakie są dziś najważniejsze cele projektu Hakersi na kolejne lata? Gdzie chciałaby Pani zobaczyć organizację za pięć lat?
Iwona Duda: Moim niezmiennym celem jest wyskalować projekt Hakersi tak, by towarzyszyć w nauce technologii jak największej grupie potrzebujących. Nasze statystyki pokazują, że dotarliśmy z pomocą do ponad 3,5 tysiąca dzieci, które w wielu przypadkach uczyły / uczą się z nami miesiącami lub latami. Jak popatrzymy na liczbę dzieci w pieczy zastępczej - 78,3 tys. - to od razu widać, jak wiele jest jeszcze do zrobienia. I niestety te liczby z roku na rok rosną. Ja wiem, że to się nie uda bez zwiększania liczby wolontariuszy i liczby darczyńców indywidualnych i firmowych. Dlatego bardzo mocno kładziemy nacisk na pracę w tych obszarach.
Iwona Duda - prezeska Fundacji Sarigato. Ekspert w dziedzinie społecznej odpowiedzialności biznesu (CSR), zarządzania poprzez wartości i współprac NGO z firmami. Odpowiedzialna za partnerstwa z takimi markami jak National Geographic, State Street, Starbucks, Nordea, Microsoft i wiele innych. W Fundacji Sarigato prowadzi projekt Hakersi, który rozwija kompetencje technologiczne dzieci i młodzieży z trudnych środowisk oraz akcję Karmimy Psiaki, która wspiera schroniska w walce z bezdomnością psiaków i kociaków w Polsce. Laureatka nagrody Polka XXI wieku w kat. Edukacja oraz finalistka Bizneswoman Roku w kat. przeciwdziałanie wykluczeniu cyfrowemu.
O Fundacji Sarigato
Fundacja Sarigato to organizacja pożytku publicznego działająca od 2012 r. Fundacja prowadzi dwa ogólnopolskie projekty: Karmimy Psiaki, na rzecz bezdomnych psiaków i kociaków ze schronisk w całej Polsce: https://karmimypsiaki.pl/, oraz projekt Hakersi: https://hakersi.pl/
O projekcie Hakersi
Hakersi to dzieci i młodzież, które „hakują” niełatwy system życiowy, w którym funkcjonują i „kodują” dla siebie lepszą przyszłość. W lepszym starcie w dorosłość i zdobyciu kompetencji przydatnych w życiu i pracy pomagają im SuperBohakerowie, czyli wolontariusze i firmy wspierające.
Celem projektu Hakersi, realizowanego przez Fundację Sarigato, jest wspieranie w usamodzielnianiu się poprzez naukę nowych technologii i kompetencji cyfrowych. Projekt realizowany jest od 2016 r., przy współpracy z placówkami opiekuńczymi, wolontariuszami i biznesem.

