W jaki sposób możemy zmierzyć ślad węglowy strony internetowej?

Choć określenie “ślad węglowy” wydaje się współcześnie być nadużywanym, nie sposób go póki co uniknąć w ważnym dyskursie zapobiegania zmianom klimatycznym. Jak pisze w swojej książce “Carbon Footprint of Everything” (2022) Mike Berners-Lee, ślad węglowy to:
https://cms.pracuj.pl/content/uploads/2023/07/zerodigitalwaste.jpg

“ (...) metafora całkowitego wpływu, jaki coś wywiera (...) na zmianę klimatu. To coś może być czymkolwiek – czynnością, przedmiotem, stylem życia, firmą, krajem, a nawet całym światem”.

Pomimo tego, że stajemy się coraz bardziej świadomymi konsumentami w kwestii importowania takich produktów jak banany czy awokado i ich ogromnego śladu węglowego, Internet cały czas pozostaje wielkim nieuświadomionym udziałowcem powodowanych zmian klimatycznych.

Tak, internet, każda działalność i aktywność mająca w nim miejsce, ma swój ślad węglowy. Dotyczy to również stron internetowych. Czy jest jakiś sposób na miarodajne ich obliczenie?

Obliczanie emisji dwutlenku węgla dla sieci jest dosyć skomplikowane, ponieważ system stale się zmienia. Istnieje wiele czynników, które przyczyniają się do emisji dwutlenku węgla, jest to między innymi:

  • Liczba serwerów,
  • Ich lokalizacja,
  • Ilość zużywanej energii elektrycznej,
  • Ile energii zużywa każdy serwer (zarówno gdy jest włączony, jak i wyłączony),
  • Energia potrzebna podczas tworzenia centrów danych,
  • Produkcja serwerów,
  • Wytwarzanie infrastruktury sieci kablowych i bezprzewodowych,
  • Internetowy transfer danych, czyli jego waga i liczba połączeń API,
  • Rodzaj połączenia 3G lub Viber,
  • Energia wykorzystywana przez odbiorców końcowych,
  • Kraj, w którym użytkownik końcowy przesyła dane (zależy od dominującego źródła produkowanej energii w kraju),
  • Produkcja urządzeń dla użytkowników końcowych,
  • I wiele innych czynników.

Niestety nie wszystkie z nich można zmierzyć, ale istnieją najważniejsze aspekty, które mogą pomóc w oszacowaniu śladu węglowego stron internetowych, takie jak:

  1. Transfer danych
  2. Intensywność energetyczna danych internetowych
  3. Źródła energii dla centrów danych
  4. Emisja energii elektrycznej (uzależniona od źródła energii odnawialnej czy nieodnawialnej)
  5. Ilość wizyt na stronie internetowej

Narzędzia pomocne w obliczaniu śladu węglowego stron internetowych

Czy powinniśmy usiąść teraz z kalkulatorem i sami obliczyć, jaki jest wpływ i ślad węglowy naszej strony internetowej? Na szczęście nie. Są dostępne narzędzia, w większości całkowicie bezpłatne, które pozwalają nam sprawdzić ślad węglowy danej strony, podpowiadają jak zaprojektować i zbudować ekologiczną stronę internetową, a nawet dają możliwość kompensacji śladu węglowego wytworzonego przez stronę internetową. 

Wśród tych narzędzi warto zwrócić uwagę na:

  • Website Carbon Calculator
    Narzędzie stworzone przez agencję Wholegrain Digital pozwala obliczyć ślad węglowy stron internetowych, ile CO2 generuje przeanalizowana strona i jak plasuje się w kontekście innych (przeanalizowanych) stron internetowych. Kalkulator ten również obrazuje trudne do zrozumienia wartości wygenerowanego śladu węglowego, przekładając powstałe wielkości na analogiczne, ale też zabawne procesy i zjawiska, np. wagę zapaśników sumo, ilość baniek mydlanych, ilość energii potrzebnej do przejechania elektrycznym samochodem czy ilość, którą jest w stanie absorbować w ciągu roku adekwatna liczba drzew.

  • Ecograder

Ecograder to kolejne bezpłatne narzędzie pozwalające przeskanować stronę internetową i zidentyfikować obszary wymagające poprawy. Wykorzystuje CO2.js z The Green Web Foundation, a także wskaźniki z Google Lighthouse działającego na otwartym kodzie źródłowym, aby zidentyfikować obszary wymagające poprawy. Po wprowadzeniu adresu witryny generuje się raport, który zawiera sugestie dotyczące poprawy śladu węglowego strony internetowej, priorytetyzuje akcje, które trzeba byłoby podjąć w celu usprawnienia jej oraz ocenia stronę, biorąc pod uwagę jej wagę i wydajność. 

Statsy to nowe narzędzie analityczne, które pokazuje odwrotny kierunek od innych popularnych narzędzi do analityki internetowej. Zbiera minimalną ilość danych w trakcie odwiedzin użytkownika na stronie, robiąc to w poszanowaniu jego praw (także GDPR), oraz nie obciąża strony internetowej swoim działaniem. Pozwala deweloperom przeanalizować wydajność stron poprzez kilka istotnych parametrów. Mierzy ponadto ślad węglowy odpowiednich stron internetowych, a nawet pozwala zainteresowanym dokonać kompensacji ich śladu węglowego. W dodatku w swojej podstawowej wersji narzędzie to jest całkowicie bezpłatne. 

Organizacja pozwala poprzez swoją stronę sprawdzić, czy dana strona internetowa działa na hostingu opierającym się na odnawialnych czy nieodnawialnych źródłach energii. 

Strony internetowe powinny przejść na dietę

Istnieje szwedzkie określenie na wstyd przed lataniem (flygskam), wokół którego powstał ruch gromadzący ludzi postulujących unikanie i rezygnowanie z lotów samolotem na rzecz innych, bardziej ekologicznych środków transportu. I choć wpływ środowiskowy jest podobny, nie wygląda na to, aby surfowanie po internecie stało się częścią podobnego ruchu, nazywanego na ten przykład “Internet shaming”. 

Wirtualizacji naszego życia - od pracy, poprzez naukę, rozrywkę, po codzienną komunikację nie da się zatrzymać, zastąpić alternatywnymi rozwiązaniami. To, na co mamy wpływ, jako twórcy internetu i stron internetowych jest to, jaką ilość energii będą wymagały powstające produkty cyfrowe, a tym samym, jaka będzie ich emisja CO2. 


Poprzez świadome decyzje dotyczące sposobu tworzenia stron internetowych, ich budowy, wydajności, funkcjonalności, zoptymalizowanych treści na nich umieszczanych, dopracowanych pod każdym względem doświadczeń użytkowników i dostępności, jesteśmy w stanie tworzyć wartościowe produkty cyfrowe o zerowym śladzie węglowym, które nie tylko służą celom biznesowym, czy indywidualnym użytkowników, ale stają się przyjazne środowisku, planecie i wizji przyszłych pokoleń. 

the:protocol © 2026 Grupa Pracuj S.A.