Poza stereotyp. Inkluzywne projektowanie cyfrowe

Od publicznych toalet, poprzez klawiatury fortepianowe, na kamizelkach kuloodpornych kończąc. Jak pisała Caroline Criado Perez w swojej książce “Niewidzialne kobiety”, świat wymyślany jest często pod domyślnego użytkownika, którym jest mężczyzna. Wydawałoby się, że postępowa i innowacyjna technologia będzie w stanie wyzbyć się tej odwiecznej faworyzacji i patriarchalnej dominacji. Niestety, w dalszym ciągu nieświadome uprzedzenia oraz stereotypowe myślenie pcha cyfrowych twórców w tworzenie rozwiązań, które krzywdzą i wykluczają nie tylko kobiety, ale wszelkie osoby wychodzące poza tradycyjny binarny podział i wizję dominującego świat białego człowieka.  
https://cms.pracuj.pl/content/uploads/2024/01/o-digital-wast-35.jpg

Spis treści

  1. Słowa
  2. Obrazy
  3. Kolory
  4. Forma i technologia
  5. Inkluzywność jako trening dla mózgu

Słowa

Język polski traktowany jest raczej jako dość trudny, o wysoce złożonej warstwie gramatycznej. Z jednej strony daje możliwość tworzenia bogatych konstruktów językowych, z drugiej niestety ogranicza swoimi formami. Pod tym względem język angielski wydaje się być o wiele bardziej uniwersalnym. Tak jest m.in. w formach czasownikowych wskazujących na płeć. “Kupiłeś”, “zamówiłeś”, “zapisałeś się” - brzmi znajomo? Niestety, w dalszym ciągu wiele aplikacji, stron internetowych, czy też usług cyfrowych zdominowanych jest przez męskie formy.

W projektowaniu cyfrowym pomocnym byłoby uwzględnianie bardziej inkluzywnego słownictwa. Na przykład coraz częściej w języku angielskim, gdy nie jest znana płeć (zwłaszcza ta kulturowa - gender, nie biologiczna - sex), jako zaimek używa się neutralnej płciowo formy mnogiej their (my) do opisywania takiej osoby.

W polskim microcopy czy też większych tekstach tworzonych przez UX writerów i content writerów dla produktów cyfrowych, wystarczyłoby zamienić formy czasownikowe odpowiadające rodzajnikom na neutralny znaczeniowo czas teraźniejszy, np. “zamawiasz”, “kupujesz”. Pewnym rozwiązaniem jest również używanie niedominujących płciowo równoważników zdań i innych, bardziej kreatywnych form.

Jeśli chcemy wyzwolić się z okowów dominacji “męskiego, domyślnego użytkownika”, warto również do projektowanych treści wprowadzać takie feminatywy, jak psycholożka, profesorka czy dyrektorka.

Inkluzywny język, to nie tylko wprowadzanie żeńskich i neutralnych płciowo form językowych. To czasami rezygnacja z niepotrzebnego zbierania danych, zmuszania do określania płci w formularzach rejestracyjnych użytkownika (czy naprawdę aplikacji do zarządzania finansami jest potrzebne wiedzieć, jaką mamy płeć?).

Jeśli jednak jest ono potrzebne, tak jak w aplikacjach z ćwiczeniami fizycznymi, niech odbywa się to w jak największym poszanowaniu użytkowników, często reprezentujących inne, niebinarne tożsamości.

Obrazy

Obrazy w projektowaniu stron internetowych czy aplikacji, również odgrywają ważną rolę w tym, w jaki sposób użytkownicy będą odbierać nasze produkty. Weźmy na ten przykład zdjęcia stockowe. To nadal jeden z najszybszych i najtańszych sposobów zdobycia ilustracji czy elementu wizualnego na tworzoną stronę. Niestety, bardzo często, przedstawiane na nich sceny i osoby powielają stereotypową wizję świata. Wpisując “biznes”, ekrany przepełnią biali mężczyźni w garniturach, a wyszukując temat “rodzina” zapewne zobaczymy parę heteroseksualną z dzieckiem.

To nie żaden sekret, że internet utrwala schematyczną wizję świata. Spójrzmy chociażby, co kryje się pod hasłem “kobieta” w wyszukiwarce obrazów Google. Są to zwykle zdjęcia młodych, białych, atrakcyjnych kobiet. Nie znajdziemy tam “na wierzchu” ani odmiennych ras, pochodzących z różnych kultur, kręgów religijnych, kobiet starszych czy najmłodszych, czy o wyglądzie i sylwetce wychodzącej poza ramy idealnego ciała Barbie.

Inkluzywny design jest świadomy tych utrwalanych reprezentacji, łamiąc je swoim różnorodnym podejściem. Jest to z pewnością wysiłek umysłowy, a nawet rzecz wymagająca wytrwałości w znalezieniu odpowiedniego przykładu, np. zobrazowania strażaczki, pielęgniarza czy miłości homoseksualnych osób. Twórcy produktów często obawiają się tak odważnego kroku, zasłaniając się strachem przed odejściem klientów oraz ich krytyką.

Jednak bez odważnych ludzi nigdy żadna zmiana kulturowa i świadomościowa nie miała miejsca. Twórcy produktów cyfrowych w szczególności powinni być świadomi swojej odpowiedzialności. To, jakie wizualne decyzje podejmują, okazuje się mieć wpływ nie tylko na ich biznes, ale przede wszystkim na to, czy świat staje się otwarty na inności, inkluzywnie zapraszając każdego do udziału w tym doświadczeniu cyfrowym, czy nadal wyklucza dużą część świata.

Kolory

W projektowaniu cyfrowym przywykło się wykorzystywać określone palety barw w zależności od branż. W poważnych tematycznie branżach takich jak finanse i bankowość, raczej stosuje się odcienie niebieskiego i granatu, zaś branża weselna zdominowana jest przez biele i pastelowe kolory.

Okazuje się jednak, że wybór palety kolorystycznej również może powielać stereotypowe schematy. Na przykład w aplikacjach śledzących cykl menstruacyjny często używa się różowego koloru, który może wręcz odrzucać niektóre osoby swoją stereotypowością. To samo tyczy się wszystkich sklepów internetowych skierowanych do dominujących, binarnych płci.

Wyjście poza schemat może sprawiać problem, ale może również okazać się świetnym sposobem na wyróżnienie swojego produktu na rynku zalanym kopiami podobnych, szablonowych projektów.

Forma i technologia

Sklepy internetowe przepełnione są stereotypowymi podziałami. Począwszy od odzieży, na zabawkach kończąc. Wspominając te ostatnie, warto przypomnieć krążące w internecie hasło, podważające sensowność podziału na zabawki dla dziewczynek i chłopców - “Czy zabawka skierowana jest wyłącznie do chłopców albo do dziewczynek? Czy potrzebne są do niej genitalia? Jeśli tak - to nie jest zabawka”.

Stereotypowe podziały najczęściej utrwalane są poprzez projektowanie oferty w produktach cyfrowych. Wyzwolenie się z nich, zdaje się być, zwłaszcza na naszym rodzimym gruncie, jednym z najbardziej kontrowersyjnych tematów. W końcu też producentom ubrań i akcesoriów nie tylko może chodzić o skierowanie zaprojektowanych ubrań do kobiet czy do mężczyzn. W ten sposób odwołują się również do ustandaryzowanych rozmiarów i krojów, które są dopasowane do różnych sylwetek.

Oczywiście, w tym przypadku zmiana powinna dziać się odgórnie, od producentów. W wielu przypadkach designerzy czy developerzy nie mają nic do powiedzenia w tym temacie. Warto jednak zauważyć, że zmiana ta powoli już ma miejsce, materializując się w nowych sklepach i markach, w których różnice w ofercie ubrań, biżuterii, czy też żywności (sic!) zacierają się, pozwalając odbiorcy samemu zdecydować o wybranych produktach.

W tym miejscu warto wyczulić się również nie tylko na całościową formę projektową, ale na samą technologię. Okazuje się, że często jest ona projektowana w uwzględnieniu jednej grupy użytkowników. Np. wiele ze smartfonów okazuje się być za dużymi na niewielkie dłonie kobiet i innych osób, wykluczając je z możliwości nabycia nowego modelu.

Problematyczna jest również technologia rozpoznawania płci przez sztuczną inteligencję. Obecnie mówi się wręcz o tym, że utrwala ona w swoich odpowiedziach na zapytania schematyczne wizje świata. Np. AI zawarta w Voice User Interface (interfejsach sterowanych głosem) okazuje się być pełna stronniczości w rozpoznawaniu płci, trenowana była bowiem głównie na niższych męskich głosach, definiując z kolei wyższe głosy jako nieśmiałe.

Inkluzywność jako trening dla mózgu

Projektowanie inkluzywne nie jest łatwe. Zmusza nasz leniwy mózg do walki z utrwalonymi czasami przez wieki stereotypami oraz wyzwala nas z kulturowej bańki świata, który nas otacza. Może być więc traktowane jako trening na mózgu, pozwalający popatrzeć szerzej i pod innymi kątem. Z pewnością, pomocą w tych ćwiczeniach może być nie tylko samodzielne identyfikowanie stereotypów, ale również testowanie produktów w jak najbardziej zróżnicowanej grupie użytkowników.

Świat jest o wiele bardziej różnorodny niż nam się wydaje. I w tym tkwi jego piękno. Nie zabijajmy więc go w schematycznych wizjach projektów cyfrowych, ale kultywujmy, gdyż to właśnie dzięki cyfrowości świat staje się dzisiaj niewielki. Oznacza to, że ta “odmienna osoba”, znajdująca się niegdyś tak daleko, może być obecnie “tuż obok nas”, po drugiej stronie ekranu, doświadczając tego, co zaprojektowaliśmy.

the:protocol © 2026 Grupa Pracuj S.A.