Projektowanie w UX to nie wszystko – co jeszcze się liczy?

Jeśli ktoś zada Ci pytanie, czym zajmuje się UX designer, zapewne pierwszą odpowiedzią, która przychodzi Ci na myśl, jest „projektowanie”. Prawie wszystko się zgadza! Rzeczywistość projektantek i projektantów nie jest tak prostolinijna.
https://cms.pracuj.pl/content/uploads/2023/08/blogowa-dp.jpg

Projektowanie user flows i interfejsów, czy rysowanie makiet, to tak naprawdę wisienka na torcie. Zanim designerzy otworzą swoje ulubione oprogramowanie, przechodzą przez cały proces zdobywania wiedzy i cennych spostrzeżeń – tzw. insightów, które pomogą im opracować optymalne rozwiązanie.

Nie tylko dialog z użytkownikami

W branży poświęca się dużo uwagi badaniu użytkowników – wywiady, testy, grupy focusowe. Czy to jedyne metody? Otóż nie! Jest ich dużo więcej. Już spieszymy z wyjaśnieniami.

To, co często pomaga projektantom i projektantkom na kompleksowy wgląd w temat i zrozumienie całości problemu – nie tylko z poziomu użytkowników – to m.in. analityka i szeroko pojęty biznes.
Designerzy powinni uczestniczyć w rozmowach strategicznych o tym, dlaczego rozwiązują taki a nie inny problem, skąd wzięła się ta konkretna decyzja biznesowa i jakie ma ona konsekwencje, biorąc pod uwagę całą wizję rozwoju produktu czy usługi.

Żeby być dopuszczonym do głosu, warto wcześniej wzbogacić swoją wiedzę o podstawowe pojęcia z zakresu budowania produktu czy modeli biznesowych.

Miary, liczby, słupki – czy projektowanie to matematyka?

Już wiesz, że UX to nie tylko użytkownicy, ale też twardy biznes i dane. Podejście data-driven szturmem wkradło się do wielu branżowych artykułów i konferencji. I nic dziwnego – dane dostarczają nam masę informacji, z których możemy wyciągnąć wnioski – mniej lub bardziej trafne.

Wszystko zależy od tego, jakich narzędzi użyjemy, jak te dane będziemy analizować, no i też pod jakim kątem. Jedno jest pewne – z danymi warto się zaprzyjaźnić, bo potrzeba analitycznych umiejętność wśród designerów ma swój coraz silniejszy wydźwięk w ofertach o pracę.

Stanowiska product designerów są ściśle związane z obszarami takimi jak: myślenie krytyczne, otwartość do nauki, analityczne podejście do rozwiązywania problemów – w tym obsługa narzędzi analitycznych np. takich jak Google Analytics czy Tableau. Jeśli masz ochotę jeszcze bardziej zanurzyć się w świat analitycznego oprogramowania i organizacji danych sprawdź: Amplitude, Looker, Hotjar, Elastic, Kibana, Grafana czy Prometheus.

Poza czerpaniem wiedzy z liczb, przydatna jest też znajomość popularnych frameworków, czy metryk. Jeśli nie obiła Ci się o uszy nazwa HEART framework od Google, to już spieszymy z wyjaśnieniami.

HEART to skrót od pięciu głównych obszarów, które są analizowane w celu pomiaru jakości zadowolenia użytkowników z danego produktu czy usługi:

  • Happiness (zadowolenie): Mierzy, jak bardzo użytkownicy są zadowoleni z interakcji. Może to obejmować ocenę ogólnej satysfakcji, poziomu radości, czy też ogólnego zadowolenia z użytkowania danego interfejsu.
  • Engagement (zaangażowanie): Ocena, jak bardzo interfejs przyciąga uwagę użytkowników i angażuje ich do interakcji. Można mierzyć czas spędzony na stronie, ilość interakcji, takich jak kliknięcia czy przewijania, oraz inne wskaźniki aktywności.
  • Adoption (adopcja): Ocenia, jak łatwo użytkownicy zaczynają korzystać z interfejsu oraz ile osób zaczyna go używać. To może obejmować wskaźniki, takie jak liczba nowych użytkowników czy współczynnik konwersji (np. ile użytkowników przeszło z etapu rejestracji do aktywnego użytkowania).
  • Retention (zatrzymanie użytkowników): Mierzy, jak często użytkownicy wracają do interfejsu w określonym przedziale czasu. Retencja może pomóc w zrozumieniu, czy dostarcza wartości użytkownikom na tyle, że chcą do niego wracać.
  • Task Success (sukces w zadaniach): Ocenia, jak skutecznie użytkownicy mogą wykonywać konkretne zadania za pomocą interfejsu. To może obejmować wskaźniki, takie jak współczynnik ukończenia zadania, ilość błędów popełnionych podczas zadania itp.

Jak HEART działa w praktyce?

Możesz też śledzić inaczej zdefiniowane metryki. Jeśli chcesz poznać drugie podejście, to odsyłamy Cię do kompleksowego, darmowego podręcznika od narzędzia Mixpanel – „A guide to product metrics”.

UX i biznes dwa bratanki

Oczywiście, nie każdy polubi się z biznesowymi metrykami, ale warto widzieć w nich swojego sprzymierzeńca. Dobre produkty trudno zaprojektować bez punktu odniesienia. A tym punktem odniesienia mogą być właśnie dane czy różne wskaźniki. Z tzw. biznesem opłaca się rozmawiać.

A jak to robić dobrze? Przede wszystkim pytać w myśl zasady – „nie ma głupich pytań”! I tu pojawia się kolejny ważny, niedoceniany wątek w pracy designerów, czyli umiejętność uważnego wsłuchiwania się i zadawania pogłębionych pytań.

O tym, jak lepiej szlifować swoje umiejętności dowiesz się z „The powerful act of questions”. Sporo o rozwoju wiedzy produktowej i zrozumieniu biznesu usłyszysz też z podcastu Design Practice „O pracy w Tinderze i byciu generalist(k)ą”, w którym gościłyśmy Anię Szostek – doświadczoną Product Directorkę.

I na koniec pamiętaj, że dane to nie jest sztuka dla sztuki. Pomagają (nie tylko projektant(k)om) zrozumieć lepiej: co, jak, gdzie i dlaczego. To właśnie one ułatwiają podjąć decyzję, w którym kierunku ma iść rozwiązanie.

the:protocol © 2026 Grupa Pracuj S.A.